Twórczość literacka naszych uczniów
17 październik 2013 13:55:46 / 2752 czytań

Twórczość literacka naszych uczniów



Uczniowie naszej szkoły są nie tylko utalentowani plastycznie i sportowo, ale także literacko. Na tej podstronie prezentujemy ich talenty poetyckie, prozatorskie i publicystyczne. Wszystkich chętnych do publikowania swoich utworów zapraszamy do pani Anny Mrozek.




GIEWONT
Przez okno Cię widzę,
Giewoncie wspaniały.
Och, jakżeś Ty okazały.
Tyle już osób Cię widziało,
Tyle Cię odwiedzało!
Nie znajdzie się w Polsce osoby,
Która by Cię nie znała,
A ja żem się w Tobie po prosu zakochała.
Giewoncie – wspaniałe z Ciebie stworzenie,
Dzięki któremu pisarze mają natchnienie.
O każdej porze roku,
Czy też ranem,
Czy o zmroku,
Turystów zaskakujesz,
A górali pięknem swoim ujmujesz.

Ewelina Garbacz





ŻEŚ TY WSPANIAŁA
Duszo Zakopanego,
Jakieże miasta małego.
Oddaję Ci honory
Za lasy, za bory.
Za góry,
Za słońce, za chmury.
Za przyrodę,
Za czystą w potoku wodę.
Duszo,
Choć nigdym Cię nie widziała,
Mogę stwierdzić,
Żeś Ty wspaniała.

Ewelina Garbacz





BALLADA O SMUTKU
Smutku,
Zejdź mi z drogi.
Ty żeś bardzo srogi.
Mam Cię widzieć dość,
Czasem za bardzo dajesz ludziom w kość.
Mają oni wszędzie po Tobie ślady,
Gdyż nie umieli skorzystać z dobrej rady.
Zbyt wiele zła ich już spotkało,
Ale cóż.
Co się stało, to się stało.
Ty Smutku,
Masz wiele twarzy.
Jednakże znikasz,
Gdy ktoś serdecznym uśmiechem Cię obdarzy.
Z uporem czekasz na każdego,
Nie ważne – dobrego czy złego.
Jednak pominiesz czasem jakąś osobę,
Bo wtedy zajmujesz się inną,
Mającą chorobę.
Istnienia Nadziei nie zmienisz
- broń Cię Boże!
Chyba, że świat calusieńki odmienisz.
Smutku,
Czemu istniejesz?
Czemu postrach wśród ludzi siejesz?
Smutku!
Odpowiedz mi na to pytanie!
Chyba mnie czeka na odpowiedź długie oczekiwanie…

Ewelina Garbacz






SARNO!
Hej, że,
Sarno!
Com Cię
W lesie
Widziała!
Powiedzże, czemuś przede mną
Uciekała?
Jam nie być myśliwy,
Co na Ciebie się
Czai!
Sarno, czemuś
Ode mnie
Przyjaźni nie chciała?
To po com ja ją
Tobie proponowała?

Ewelina Garbacz




ROSÓŁ
Siedzę przed domem,
Zajadam się rosołem.
Jem, kosztuję,
Ale w ogóle smaku zupy nie czuję.
No to dodaję pieprz, przyprawy,
Lecz-o dziwo nie zmieniają one smaku potrawy!
Zaczynam myśleć
W mojej pamięci,
Ale pomimo moich szczerych chęci
Nic nie przyszło mi do głowy
Lecz doprowadziło do depresji-choroby.
Nagle olśnienia doznałam
I zupie się przyglądałam.
Bo ja nie zupę,
Lecz mikrofalówkę zjadałam.

Ewelina Garbacz





ANIELE
Aniele,
Dla Ciebie nie ma zbyt wiele.
Ocalasz ludzi,
Ocalasz od Diabla,
Co im serca złem brudzi!
Aniele, czuwasz nad nami!
Zachwycasz się do Ciebie modlitwami!
Aniele, dziękuję!
Już się niczym nie przejmuję!
Twoja moc jest wielka i dobra!
Ręka Twoja dla każdego szczodra!
Niesiesz miłość, pokój,
Zawsze z Tobą idzie Spokój.
Nadzieja w serca nam wstępuje!
Pan Bóg naszych próśb wysłuchuje!
Aniele kochany!
Ludziom oddany!
Aniele, wierzę w Ciebie,
Wierzę w dobro, jakie jest w Niebie!

Ewelina Garbacz





WENA NA POLANIE

Jestem na polanie
Świerszczy śpiew być nie przestanie.
Ciszę ową wypełnia psa dyszenie,
A poza tym jest czas na nic nie robienie.
Na trawie przede mną jest wszelakie robactwo.
Myślę zostać czy iść
- iść to byłoby wariactwo.
Nie wiem, co o tym wszystkim gadać.
Nie wiem, co też mam opowiadać.
O trawie?
No to opowiem Wam o jej kolorze,
Chociaż nie mam pojęcia,
W czym Wam to pomoże.
Ta trawa
Jest zielono-brązowawa.
No i co teraz?
Mam z natchnieniem kłopoty!
Idę do domu
Może znajdę coś do roboty.
A jednak idę
Się przełamałam.
No, bo, o czym tu pisać?
Już się załamałam.
Chciałabym dodać, że wiersz powstał tutaj,
Na łące,
Ale uwierzcie mi
-wymyślanie tych rymów było męczące.

Ewelina Garbacz





MANIANA I PO MANIANIE
Wiersz został zainspirowany książką „Wyspa na prerii”.
Siedzę sobie
I nic nie robię.
Za ciepło na chodzenie.
Zostaje mi, zatem nic nie robienie.
Telefonu, gitary - nie mam przy sobie.
Czytać mi się nie chce.
Nic nie robię.
Siedzę sobie dalej - na huśtawce.
Na świat przede mną sobie patrzę.
Patrzę i patrzę
Już z jakieś dwie godziny.
Wystarczająco się napatrzyłam,
W końcu wstałam.
Przygodzie na spotkanie wyruszyłam.
Za długo było tego siedzenia!
Za dużo nic nie robienia!
Co zrobię?
W świat wyruszę,
Bowiem wolę coś robić
- taką mam duszę.
Ruszam natychmiast!
A gdzie?
Dokądkolwiek, przed siebie.
Może po drodze spotkam gdzieś
Ciebie?
Radzę Ci jedno - z fotela się rusz!
Całe życie swoje nie odpoczywaj,
Lecz podróż odbywaj!!!

Ewelina Garbacz





O ŚWICIE
Jadę
Przede mną rozpościera się pusta
Droga
Patrzę
Jak Słońce rozpoczyna swoją wędrówkę
Po niebie
Myślę
Dlaczego ludzie wolą wstawać
W południe
Kocham
Wyruszać w podróż bardzo wcześnie
Rano
Zachwycam się
Budzącym się ze snu
Światem
Czuję
Ciepło, które daje
Słońce
Piszę
Na kartce swoje
Myśli
I nie potrafię
Opisać tego,
Co czuję.

Ewelina Garbacz





WIERSZ W KOSZU
Siedzę sobie w domu, na kanapie.
Nad wymyśleniem kolejnego wiersza się trapię.
Piszę, lecz wciąż mi się nic nie podoba,
Kolejną kartkę wyrzucam do kosza - i wcale mi jej nie szkoda.
Są dni, w których wena łatwo przychodzi,
Są dni, w których pisarz w poszukiwaniu weny nieźle się namyśli,
A mimo to weny jak nie było - tak nadal nie ma po niej śladu.
Czasem, jak pisarz weny dostaje - ciągnie się ona miesiącami,
Innym razem nie ma jej tygodniami.
Albo na odwrót.
Poezja i wena bywają skomplikowane,
Nie zawsze je rozumiesz - takie mają być.
Nieokrzesane.

Ewelina Garbacz




SERCE PŁACZĄCE, SERCE MYŚLĄCE
Łzy - kropelka po kropelce
Spadają,
A choć to robią serca samotnego nie pocieszają.
Z serca płaczącego płynie krew.
Człowiek się smuci, czuje jakiś zew.
Sam nie wie skąd.
Czuje, że zrobił jakiś błąd.
Patrzy, co jeszcze przed sobą ma.
Czy lepiej żyć?
Czy lepiej umrzeć?
Jakaś siła śmierci się opiera
Mimo, że zrozpaczenie zgon wybiera.
Co jest tą siłą?
Może trzymającą nas przy życiu istotą miłą?

Ewelina Garbacz





SENTENCJA PUSTYNI
Idę, patrzę na pustynię naszego świata.
Z przykrością stwierdzam, że nie jest ona w prawdę, przeznaczenie bogata.
Snują się po niej ludzie,
Smutni, przygnębieni, w pośpiechu i w brudzie.
Nigdy oni szczęścia nie zaznają.
Piach, stłoczony wokół nich znudzeni wdychają.
Ludzie pustyni mają życie smętne,
Takie bez humoru, natrętne.
W monotonii,
Bez jakiejkolwiek harmonii.
Żyją w kurzu, ścisku,
Braku jakieś genialnego przebłysku,
Aby zmienić na lepsze ten świat,
Pełen nudy, kłamstw, bólu i wad.
Niestety ludzie nie chcą zmieniać swojego życia
W obawie, by nie pogorszyć bardziej pustynnego bycia.
Tylko, że ono jest już pogorszone,
Niechęcią, lenistwem wyróżnione.
No cóż - takie ich życie,
W którym dominuje radości się pozbycie.
Nie wiem, jaki jest sens takiego istnienia,
Przecież każdy musi mieć jakieś ambicje, marzenia,
Przecież chce dążyć do celu...
- Tym, którym się to udało, jest, jak oaz
- niewielu.
Chyba lepiej się zbuntować.
Oazę na bezkresnej pustyni wykreować.
Oazę z sentencją,
Serca i zarazem rozumu inteligencją.

Ewelina Garbacz





BYLI CHĘTNI DO WALKI
Byli zmartwieni przeszłością,
Byli wypełnieni radością.
Byli chętni do walki,
Byli przez Niemców potraktowani jak lalki.
Byli żądni wolności,
do zrywu gotowi w całości.
I stało się...
Wybuchło Powstanie.
Walczyli dzielnie,
Polsce oddani wiernie.
Każdy swoją historię posiadał,
nadzieje w Armii Krajowej pokładał.
sześćdziesiąt trzy dni walczyli,
pod gruzami Warszawy polegli.
I mimo że przegrali,
są dla nas największymi bohaterami.

Oliwia Kościelniak





MONETA
Leży na stole i kusi,
każdego człowieka aż dusi.
Świeci się jaśniej niż słońce,
jest dla człowieka aż nazbyt kusząca.
Wołam "To tylko moneta!",
chcę ostrzec ludzi, jako poeta.
Lecz oni mi odpowiadają,
że poeci się na tym nie znają.
A przecież wiem co znaczy ta żądza,
oznacza że człowiek pragnie tylko pieniądza.
Odchodzę więc smutna,
na nic nam przecież jeszcze o pieniądze kłótnia!

Oliwia Kościelniak




PIĘKNO ŚWIATA
Patrzę w przestrzeń i widzę, to co oczy cieszy.
Idę przed siebie, tam gdzie moje serce spieszy.
Dotykam to, co palce moje lubią.
Słyszę najpiękniejsze dźwięki, które do uszu wędrują.
Wszystko co piękne, cudowne, urocze,
powoduje że wciąż z chęcią i uśmiechem, przed siebie kroczę.
Gdy widzę zwierzęta, dzielnie walczące o przetrwanie,
chcę odkrywać ich naturę bezustannie.
Gdy czuję cudowny zapach, lasu zielonego,
pragnę odkryć, serce tego miejsca tajemniczego.
Gdy czytam piękne książki, wiersze, opowieści,
budzi się we mnie, chęć odkrycia prawdziwej i ukrytej treści.
Tak więc gdy poznaję coś nowego,
a potem, już wiem, że jest to coś naprawdę cudownego,
chcę wyłonić każdy szczegół spod przykrycia,
bo piękno inspiruje, coraz to nowe odkrycia.

Oliwia Kościelniak




OCZY
W wielkiej ciemności, oczy świecące,
z takim spokojem na mnie patrzące.
Śliczne, zachwycające swym urokiem cudownym,
ogarniające uczuciem, do żadnego innego nie podobnym.
Spojrzenie głębokie, jak żadne inne,
mojego zatracenia jest winne.
Wciąż patrzą na mnie, w ten piękny sposób,
takie spojrzenie ma tylko jedna z wszystkich osób.
Gdy popatrzę w te oczy,
wiem że moje życie bez nich się już nie potoczy.
Tych oczu potrzebuję,
i w tłumie z łatwością je odnajduję...

Oliwia Kościelniak




MÓJ ŚWIAT
Wciąż żyję w innym świecie,
żyję tam kolejne już stulecie.
Bezustannie wracam na ziemię,
mogąc liczyć tylko na siebie.
Lecz nie chcę tego,
chcę żyć daleko.
W świecie mych marzeń...
Chcę dalej latać wśród gór potężnych,
potworów, pięknych istot, lasów gęstych.
Chcę znów być szczęśliwa,
w mym fantastycznym świecie.
Niestety nie odnaleziono go jeszcze, na żadnej planecie.

Oliwia Kościelniak




JAK DOBRZE MI... 2
Jak dobrze mi, gdy wyruszam na nowy szlak,
dla innych znany od lat.
Jak dobrze mi, gdy ciekawość zwycięża strach.
Z uśmiechem na twarzy,
z radością w oczach zdążam do celu.

Jak dobrze mi, gdy wszystko wokół,
jest kolorowe i czyste.
Piękne, pachnące, tętniące życiem.
Jak dobrze mi...

Kasia Bubla




ANIOŁ

Roztargniona na dwóch urwiskach,
boso biegnąca po ziemskich pastwiskach.
Tylko gdy do innego wymiaru się przenosi,
na skrzydłach szczęścia się unosi.
Jednak to tylko chwila radości,
a potem z przymusu wraca do szarej rzeczywistości.
Zamyka oczy.
Płacze.
Nie dużo jej potrzeba,
tylko anioła z nieba.
Przygląda się ludziom,
poszukiwania anioła ją trudzą.
Lecz wie że on mieszka wśród ludzi,
znajduje go...
uczucie się budzi.
Jeden pocałunek, za ręce się chwytają,
a potem szczęśliwi, na niebie znikają.
Ty też znajdziesz swego anioła,
tylko rozejrzyj się dookoła.

Oliwia Kościelniak




ZAMYKAM OCZY

Zamykam oczy.
Daje się porwać w wir cierpień i złości.
Żal ściska duszę, łapię się poręczy.
Otwieram je.
Łzy płyną strumieniem,
nie chcą się zatrzymać.
Krzyczę, płaczę, rzucam się na boki,
lecz nie ma pomocy...
Już spokojna wstaję i ocieram łzy.
Odwracam się.
W rogu ktoś stoi.
Ciemna postać wyciąga rękę,
dotykam ją, jednoczymy się.
Zamykam oczy.
Daję się porwać w wir cierpień i złości.
Żal ściska duszę, lecz nie ma już poręczy.
Otwieram je.
Łzy płyną strumieniem, a ja je ocieram.
Lecz nie ma ratunku.
Pogrążam się na zawsze w otchłani smutku.

Oliwia Kościelniak




JAK DOBRZE MI...

Jak dobrze mi i wesoło,
gdy ptaki latają w koło.
Śłońce na niebie świeci,
w parku bawią się dzieci.

Wracam gdy późna godzina,
w domu już czeka rodzina.
Wszyscy są w siódmym niebie,
bo jesteśmy razem, mamy siebie.

Kasia Bubla




RADOŚĆ Z ŻYCIA

Jak dobrze mi żyć w tym świecie,
bo życie mi piękny wianuszek plecie.
Życie. Sprawia nam wszystkim, tyle przyjemności,
trochę smutku, ale przede wszystkim radości.
Trzeba z teraźniejszości się cieszyć,
a nie do przyszłości wciąż spieszyć.
Bo jeśli człowiek, jutrem się zajmuje,
to piękno i szczęście dzisiejsze marnuje.
Popatrz na całe bogactwo przyrody,
nie omijaj żadnej przygody.
Niechaj emocje, niosą Cię ponad doliny, lasy i góry,
niechaj Twój dzień, nie będzie ponury.
Posłuchaj mnie uważnie: życie to piękna rzecz,
nie każda dusza nią obdarzona jest.
Więc, aby go nie zmarnować,
trzeba złu i nieposłuszeństwu, drogi nie torować.
Cieszmy się z dnia każdego,
bo każdy ma w sobie coś wspaniałego.

Oliwia Kościelniak




Jak dobrze mi żyć w tym kraju. Jak dobrze jest wstawać co rano. Jak dobrze jest ciężko pracować, potem siąść i zacząć mędrkować.
Dziś jest wolność myśli i słowa. Trzeba się radować, bo było by szkoda takiej możliwości w przyszłości zmarnować.
Honor i ojczyzna, to się u nas ceni, przez każde tysiąc lat zawsze nie zwyciężeni. Tysiąc lat walki o szczęście, twoje tysiąc lat walki, bitwy i boje.
Pamiętajcie młodzi, już tak kiedyś było, że każdą myśl pod stół się kryło, a każde słowo wypowiedziane, sto razy było przemyślane.
Więc dzisiaj wstawaj prędko kolego, by pomóc kraj ten od nowego.

Andrzej Majerczyk Swajnos

Kontakt
Gimnazjum nr 2
ul. Sienkiewicza 27
34-500 Zakopane
tel. 018-20-153-12
e-mail: gm2zak@poczta.onet.pl

Wdech, reż. i wykon. Jacek Kolczak i Grzegorz Łojas

Uwaga!
Zakończenie roku szkolnego
23.06.2017 r.
Losowa fotografia
« Biblioteka »
Poniedziałek
8.00 - 11.40; 14.20 - 15.10
Wtorek
8.00 - 13.30
Środa
8.00 - 08.50-14.20
Czwartek
08.50 - 12.25; 14.25-15.10
Piątek
8.00 - 12.25
« Świetlica szkolna »
Poniedziałek
7.40 - 14.00
Wtorek
7.40 - 14.00
Środa
7.40 - 16.00
Czwartek
7.40 - 14.00
Piątek
7.40 - 13.40
« Pedagog »
Poniedziałek:
8.00 - 13
Wtorek
8.00 - 14.30
Środa
8.00 - 9.00; 9.00 - 15.00 - praca w terenie
Czwartek
8.00 - 14.30
Piątek
8.00-10
« Pielęgniarka szkolna »
Wtorek:
8.00 - 15.10
Piątek:
8.00 - 15.10
Najwięcej wyświetleń
Plan Lekcji 62 686
Absolwenci 2010 23 097
Grono pedagogiczne 20 734
Absolwenci 2009 19 872
Rocznik 2004 19 805
Rocznik 2005 19 299

Mamy na stronie: 5453 zdjęć,
138 artykułów oraz 1655 newsów
2007-2017 - Gimnazjum nr 2
Projekt i wykonanie: Mikołaj Mazurkiewicz